Przyszłość marki to pochodna losów motoryzacji. Bliższy horyzont czasowy aktywności Škody, w różnych obszarach swej działalności, jak przystało na dobrze zorganizowane przedsiębiorstwo, jest dokładnie określony.

Jednym z priorytetów pozostanie przemyślana ekspansja marki poza granice starego kontynentu. Zaznaczenie przez Škodę, przed kilkoma laty, swej obecności na rynkach azjatyckich zainicjowało ten proces. Dziś na wspomnianych a także kilku innych, dotąd egzotycznych dla marki, rynkach samochody Škoda są niezwykle pożądanym produktem, uznawanym za prestiżowy.

Równocześnie, konsekwentnie umacniana jest eksportowa pozycja w kilku historycznych przyczółkach marki, takich jak Australia, Nowa Zelandia, Turcja czy Rosja. Sprawą otwartą nadal pozostaje wprowadzenie marki na rynek amerykański. Ostatnie badania wskazują jednoznacznie, że takie modele jak Yeti czy Superb mają tam wręcz zagwarantowane powodzenie.

Dalszej rozbudowie ulegnie portfolio modeli marki. Najszybciej poznamy owoc rozbudowy palety w dół – o miejski samochód pozycjonowany poniżej modelu Fabia. Nie zdradzimy chyba żadnej tajemnicy, potwierdzając prace nad kolejnymi projektami, lokowanymi docelowo w nowych segmentach. Budżetowy, pełnowymiarowy samochód kierowany głównie na rynki wschodzące, jak pokazały doświadczenia kilku innych producentów, ma szanse zaistnieć także w Europie.

Przedsmak kierunku, w jakim będzie ewoluował design marki dostarczyło nam, zaprezentowane w Genewie, studium Vision D. Kolejnej ewolucji doczeka się tradycyjna dla marki krata wlotu powietrza, jednak jej pionowe szprosy, inspirowane napiętymi strunami harfy, pozostaną.

Dzięki konceptowi, znamy już także przyszłe miejsce zmodyfikowanego logotypu. Ewolucja designu marki przebiega dokładnie w kierunku zmian wprowadzonych w znaku firmowym. Chłodna elegancja, czytelność form i jasna definicja płaszczyzn. Ponadczasowość i świeżość podkreślona nowymi zestawieniami kolorystycznymi. Delikatność całej bryły i tworzących ją segmentów.

Ta filigranowość podkreśla zupełnie nowe technologie wytwórcze nadwozi. Kompozyty, stopy metali lekkich, elementy ze stali wysokowytrzymałych o cieniowanych przekrojach, technologia klejenia i cała gama ultranowoczesnych tworzyw sztucznych to już najbliższa przyszłość. W sukurs nowej koncepcji stylistycznej przyjdą też nowe technologie źródeł światła, przeszklenia nadwozi i przekazywania parametrów jazdy kierowcy. Wygląda na to, że samochód przyszłości nie będzie musiał ważyć krocie i posiadać mnóstwa przycisków na tablicy przyrządów, by mimo to oferować kierowcy zupełnie nowe funkcjonalności.

Najprawdopodobniej, zasadniczym źródłem napędu samochodów Škoda z najbliższej przyszłości zostanie niezwykle wydajny, spalinowy silnik benzynowy TSI o niewielkiej objętości. Prace nad jeszcze bardziej zwartą rodziną silników TSI, dobiegną końca w perspektywie kilku następnych lat. Niezależnie od tego, czy stosowane samodzielnie czy też w sprzężeniu z silnikiem elektrycznym, tajemnicą ich sprawności pozostanie zarządzanie energią całego pojazdu.

Marka rozpoczyna właśnie nowy rozdział swej historii – trzecią dekadę w strukturach koncernu VW. Jubileuszowy miesiąc upamiętniający 20. rocznicę parafowania koncernowej umowy (28 marca 1991) uczciła rekordową sprzedażą w całej swej dotychczasowej historii – 85 tysięcy sztuk pojazdów. Wynik ten nie pozostawia złudzeń, co do aktualnej pozycji marki na światowym rynku motoryzacyjnym.

Źródło: Skoda