Renault Clio RS 2.0 16V „Your own Superhero” – TEST
Wszyscy jednogłośnie podziwiamy najnowsze wytwory ludzkiej wyobraźni z dziedziny motoryzacji. Każde, debiutujące auto staje się coraz bardziej intrygujące, magnetyczne i charakterne. Są jednak takie egzotyki, przy których nawet najbardziej udany, standardowy produkt wypada blado. W dzisiejszym świecie królują pojazdy o europejskich atrybutach, ekonomicznych silnikach i komfortowym zawieszeniu.
Takimi autami poruszają się masy – ze względu na ich funkcjonalność. Są jednak indywidualiści, którzy domagają się pasji i emocji od swoich motoryzacyjnych pociech.Większość niestety nie może niczym Robert Kubica zasiąść za sterami bolidu Formuły 1. Renault latami szlifował swoją wiedzę na temat sportu motorowego aby przyciągnąć potencjalnego klienta.
Od kilku dobrych lat jego ofertę zasilają dostępne dla każdego pojazdy serii Renault Sport. Zahipnotyzowany miłośnik ekstremalnych prędkości nie musi posiadać licencji kierowcy rajdowego aby sprawić sobie radość poprzez posiadanie rasowego monstrum. Francuzi proponują między innymi nietuzinkowe, temperamentne i agresywne Renault Clio RS.
Stylistyka
Ten niezwykły intrygant być może na długiej liście oferowanych produktów nie rzuca się w oczy, ale w rzeczywistości posiada szerokie grono fanów, którzy zafascynowani są jego sercem i duszą. Wygląd typowego modelu Clio w żadnym stopniu nie kojarzy się ze sportem, dlatego też Renault postanowił zmodyfikować auto w sposób taki, aby nawet stojąc rozpętało burzę. W praktyce nie sposób oderwać wzroku od porywającego i budzącego pożądanie jaskrawo żółtego Clio. Niestety musimy wykazać się bystrością, żeby podczas jazdy uchwycić go wzrokiem. Nadwozie zostało poddane znacznym urozmaiceniom. Stylistyka Clio mija się ze schematami.
Poszerzone błotniki nadają autu masywności. O sile informują nas również zadziorne wloty powietrza. Drwiący z rywali grill o kontrastowej barwie i sugestywnym kształcie staje się szczególnym atutem, zwłaszcza w połączeniu
z charakterystycznym lakierem. Istotne znaczenie, nie tylko w kwestii efektownego ryku silnika ma dyfuzor z dwoma owalnymi wydechami zdobionymi chromem. Ekstrawaganckie, siedemnastocalowe felgi ze stopu metali lekkich w kolorze grafitowym doskonale dopełniają osobliwy projekt Francuzów. Trzeba przyznać, że w kwestii zaszczepiania podstawowym modelom sportowego ducha doszli do perfekcji. Kapitalnie skonstruowana, dynamiczna linia boczna podkreśla sportowy charakter auta. Wszelkie detale, takie jak okryte czernią lusterka, metaliczne klamki, sygnatury czy czerwone zaciski tarcz hamulcowych Brembo kreują iście kultowy wizerunek marki.
Wnętrze
Gdy zajrzymy do wnętrza w oczy uderzy nas intensywna żółć pokrywająca fotele i deskę rozdzielczą. Elementy kabiny pasażerskiej są właściwie żywcem skopiowane z modelu podstawowego, jednak inżynierowie zadbali o to by nadać im indywidualnego charakteru. Jest bardzo sportowo, co zgadza się z pierwotnym zamysłem. Świetnie wyprofilowane, sportowe fotele zapewniają doskonałą pozycję przy gwałtownych manewrach i wysokich prędkościach. Nie zabrakło aluminiowych pedałów i zgrabnego, pokrytego skórą koła kierownicy.
Nawet obrotomierzowi wszczepiono dystynktywne cechy. Panel centralny jak w przypadku każdego pojazdu ze stajni Renault jest intuicyjnie prosty w obsłudze. Znajdujemy tu przyciski i pokrętła odpowiedzialne za radio i klimatyzację z małym monochromatycznym wyświetlaczem w centrum. Jakość plastiku użytego w tym miejscu nie powala na kolana. Ważne jednak, że wszystko wygląda i sprawuje się dobrze.
W konsoli środkowej znajdziemy ponadto przycisk włączenia silnika. W skrajnym, górnym punkcie kokpitu znajduje się wyświetlacz dokładnej nawigacji satelitarnej obsługiwanej przy pomocy pilota wykorzystującego technologię bluetooth. W wyposażeniu Clio RS znajdziemy wielofunkcyjny komputer pokładowy (przebieg, średnia prędkość, przewidywany zasięg na pozostałym paliwie, zużycie paliwa: łączne/średnie/chwilowe, przebieg do wymiany oleju) z wyświetlaczem w języku angielskim, system stabilizacji toru jazdy ESP wraz z ASR i CSV i elektryczne wspomaganie układu kierowniczego. Pokład samochodu spełnia wszystkie standardy w klasyfikacji aut sportowych.
Mankamentem może być przestrzeń pasażerska. Clio zostało przystosowane do użytkowania przez dwie osoby. Producent podaje, że „zmieszczą się” w nim nawet cztery, ale niestety praktyka pokazuje, że będą miały na co narzekać. No cóż, pod tym względem zapewne jest lepiej niż w bolidzie F1.
W bagażniku też raczej zbyt wiele nie zmieścimy. Pojemność sięga jedynie 288l. Sytuację poprawiają regularne kształty kufra. Niestety nie na tyle, by zmieścić w nim bagaż wczasowicza.
Silnik i właściwości jezdne
Pod maską dwulitrowego motoru drzemie stado 203 koni mechanicznych budzących się do życia za sprawą przycisku start & stop. Witają nas miłym dla ucha, rasowym tonem, który z kolei pobudza do rychłego startu i żwawego osiągnięcia mety. Ze względu na imponujące wyniki nie ma mowy o nudzie. Małe i zwinne Clio rozpędzimy do setki w 6,9 sek. Ułatwi nam to doskonała trakcja i sztywno zestrojone zawieszenie. W skrajnych przypadkach kierowca zostanie wsparty przez elektroniczną stabilizację toru jazdy. Maksymalny możliwy dla testowanego modelu wynik sięga 225 km/h. Lekka „Renówka” porusza się jak przyklejona, co znacznie zwiększa poczucie pewności za jej kierownicą. Clio kocha wyzwania. Jest autem stworzonym do osiągania wysokich obrotów i zawrotnych prędkości rodem z filmu akcji. Wcielając się w rolę Transportera radzę nie przesadzać jednak z efektami specjalnymi. Dynamika, zapał i werwa uzależniona jest od momentu obrotowego. W benzynowym Clio RS wartość ta wynosi 215 Nm przy 5400 obr/min. Z silnikiem idealnie współpracuje manualna skrzynia biegów o krótkich skokach lewarka. Efektem czerpania radości z prężnej jazdy jest wymierne spalanie. W cyklu miejskim Clio potrafi zużyć od 12 do 14 l na stukilometrowym odcinku. Na trasie zachowuje się już bardziej cywilizowanie wykazując zapotrzebowanie na średnio 9 litrów.
Podsumowanie
Przyznać trzeba, że niezwykle atrakcyjny Renault sygnowane oznaczeniem RS nie jest produktem tanim. Podobnie jak większość konkurentów z tej płaszczyzny. Aby wejść w posiadanie Clio trzeba pozbyć się 87 tysięcy złotych. Cena może rosnąć wraz ze wzbogaceniem auta o elementy wyposażenia dodatkowego. Przykładowo elektryzujący, kanarkowy lakier to wydatek rzędu 6560 zł! Za zakupem Clio przemawia jednak wiele zalet. Przykładowym atutem jest jego indywidualny charakter oparty na doświadczeniu inżynierów koncernu, drapieżny wygląd czy niesamowite osiągi. Ostateczną decyzję potencjalny klient podejmie bez problemu zasiadając za kierownicą auta i korzystając z jego możliwości.
| Dane techniczne | |
| Silnik |
2.0 ( 1998 cm 3)
|
| Rodzaj paliwa |
benzyna
|
| Moc [KM] / przy obr/min |
203 / 7100
|
| Max.mom. obr. [Nm/obr./min] |
215 / 5400
|
| Skrzynia biegów / ilość biegów |
manualna / 6
|
| Max.prędkość [km/h] |
225 km/h
|
| Przyspieszenie od 0-100km/h [s] |
6,9
|
| Spalanie podczas Testu: | |
| Tryb miejski[l] |
12,0
|
| Trasa[l] |
9,0
|
| Cykl mieszany[l] |
10,5
|
| Wymiary: | |
| Długość [mm] |
4017
|
| Szerokość [mm] |
1769
|
| Wysokość [mm] |
1484
|
| Rozstaw osi [mm] |
2585
|
| Typ nadwozia |
hatchback
|
| Ilość miejsc siedzących |
4
|
| Pojemność bagażnika [l] |
288
|
| Masa własna [kg] |
1204
|
| Cena wersji bazowej |
87 000 zł
|
| Cena wersji testowej |
96 000 zł
|
Tekst: Olga Sawska, fot. www.garbulski.pl
Wszelkie kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody redakcji cartesting.pl zabronione.





