Zamożne osoby poznajemy między innymi po ich autach. Rzecz jasna, że najczęściej są to samochody luksusowe, typu BMW serii 7, czy też Audi A8. Sprawa wygląda całkiem inaczej, gdy dana osoba ma na przykład troje dzieci i lubi z nimi podróżować. Wtedy zaczynają się komplikacje, bo najlepszym rozwiązaniem staje się van. Tylko, że ten typ pojazdów raczej nie kojarzy się z luksusem, a przesiadka z „Merca” klasy S do zwykłego van-a może pozostawić rysę na psychice. Można również wybrać klasę niższego „kombiaka”, ale można kupić Espace w wersji Initiale !!

Stylistyka

Mini van Renault znany jest już od lat 80. Najciekawsze w tym modelu jest to, że wraz z ewolucją zachował on nadal charakter poprzednich generacji. Patrząc na pierwszą i ostatnią widać, że to ta sama rodzina. Linia nadwozia Espace-a, to typowy dla tego segmentu trapez prostokątny. Mimo, że z IV generacją mamy już do czynienia 8 lat, to nadal wygląda ona świeżo i nowocześnie. Uwagę przyciągają ogromne szklane powierzchnie. Czarne słupki optycznie „scalają” linie okien, co daje znakomity efekt wizualny.

Całości dopełniają 17” felgi ze stopów lekkich Novadis. Okay, samochód o znacznych wymiarach, rodzinny, tylko czemu nie pomyślano o tylnych drzwiach przesuwnych ?? Ogromnie ułatwiłyby one życie kierowcy. Zamiast tego mamy możliwość dokupienia sobie wspaniałego gadżetu: szklany, otwierany dach o powierzchni 2,2 metra kwadratowego. Trzeba przyznać, że zmyślny i bardzo przyjemny dodatek. Każdego dnia miałem chęć popatrzeć na gwiazdy w miłym towarzystwie, ale niestety pogoda na to nie pozwoliła.

Wnętrze

Wnętrze Espace jest ogromne. Ale takie było zawsze. W naszym modelu Initiale mamy wyposażenie jakiego jeszcze nie było. Wnętrze utrzymane w kolorze czarnym niezwykle eleganckim, bo skórzanym. Pełni luksusu dodaje kremowa nić, którą to pozszywano kawałki skóry ekologicznej. Obszyte w nią są wszystkie siedem, bardzo wygodnych foteli oraz boczki drzwi. Wygląda to bardzo solidnie, co dobrze rokuje na przyszłość. Konsola środkowa, bardzo nietypowa. Chociaż w poprzedniej generacji Espace już spotkaliśmy się z kompletnym brakiem jakichkolwiek przycisków. Dokładnie tak na konsoli środkowej, jak również całej desce rozdzielczej znajdziemy jedynie nawiewy i mnóstwo schowków. W podszybiu centralnie umieszczono elektroniczny wyświetlacz. W porównaniu do tego z testowanego Grand Scenic-a jest po prostu przestarzały. Zielona barwa mocno gryzie się z przyjemną, kolorową nawigacją satelitarną Tom Tom. Nad wyświetlaczem znajduje się daszek, który jest największą katastrofą tak fajnego wnętrza. Podczas jazdy, w zasadzie nie widać tego, jednak gdy stoimy na światłach, daszek tak mocno drga, że mamy ochotę go połamać i wyrzucić przez okno. Również kierownica ma wzór sprzed jedenastu lat i nie pasuje do tego luksusowego wnętrza.

W poprzedniej generacji ciekawostką była regulacja temperatury i siły nawiewu w skrajnych punktach deski rozdzielczej. W naszym modelu regulacje umieszczono w boczkach drzwi. Jest to mistrzostwo w dziedzinie ergonomii. Zarówno kierowca jak i pasażer ma pod ręką przyciski otwierania i zamykania szyb, regulacje nawiewu i klamkę, czyli wszystko w jednym miejscu. Taką wygodę mają również pasażerowie z tyłu. Ten mały detal, z pewnością opatrzony znaczną ilością elektroniki, daje niesamowite poczucie wygody, mimo że na początku trochę ciężko jest się do tego przyzwyczaić. Natomiast dżojstiku regulacji, między innymi GPS-u, trzeba szukać niemalże pod fotelem. Umieszczony jakby na podstawce, polakierowanej w połysk, jest niewygodny i ciężko dostępny. Całość jednak wygląda bardzo elegancko.

Fotele w pierwszym rzędzie są szerokie i bardzo wygodne. Dodatkowo kierowca ma częściową możliwość elektronicznego ustawiania pozycji oraz zapamiętania jej w pamięci „komputera”. Drugi i trzeci rząd siedzeń, to pięć całkowicie osobnych foteli. Wszystkie są miękkie i dość szerokie. Każdy z foteli drugiego rzędu można przesunąć, wysunąć, pochylić, położyć, złożyć i wyciągnąć. Dają nam ogromne możliwości zagospodarowania wnętrza w adekwatny do sytuacji sposób. Boczne miejsca są wyposażone w system Isofix, zapewniający bezpieczne mocowanie fotelików dziecięcych. Punkty mocowania są łatwo dostępne i proste w obsłudze. Trzeci rząd zawiera dwa pełnowymiarowe fotele, również wygodne, chociaż dorosła osoba może czuć się tam nieswojo.

Dobrze grające audio, to spory atut. Natomiast Espace ma również odtwarzacz płyt DVD. Wbudowane w zagłówki przednich siedzeń monitory oraz dwie pary słuchawek bezprzewodowych, nie wspominając już o pilocie. To wszystko z pewnością uspokoi i umili podróżowanie zarówno nam, jak i „dzieciakom”. Dobra bajka i cisza przez całą drogę – gwarantowana.
Przy pięciu fotelach mamy do dyspozycji 780 litrów bagażu do zapakowania na płaskiej powierzchni za niskim progiem załadunkowym. Pomieścicie wszystko: wózek, rowerek, a jak się uprzecie, to jeszcze parę worków z pieniędzmi. Trochę mniej miejsca mamy przy siedmiu fotelach, ale spokojnie pomieścimy tam torby podróżne. Dodatkowo mamy otwieraną tylną szybę, dzięki której łatwiej wstawić nam będzie zakupy do bagażnika.

Silnik i właściwości jezdne

Po zimnej nocy odpalamy naszego dwulitrowego diesel-ka i możemy mieć pewność, że sąsiedzi właśnie otworzyli oczy. Na szczęście po kilku chwilach cichnie i to bardzo. Samochód o znacznych wymiarach, jak może się wydawać , w mieście się nie sprawdzi. Faktycznie, ciężko znaleźć na tyle szerokie miejsce, żeby bezkolizyjnie wysiąść z auta. Gdy już takie znajdziemy, w zaparkowaniu pomoże nam system wspomagania. W Renault Espace komfort jazdy jest niesamowity i porównywalny do wszystkich tych luksusowych limuzyn. Samochód po prostu płynie po nierównościach. Na krótkich nierównościach odczuwamy jednak bujanie, ale to dość normalne zjawisko dla tego typu aut. Faktem jest, że układ kierowniczy jest za lekki i nie daje zbytniego wyczucia drogi, więc amatorzy sportowej jazdy będą niezadowoleni, w przeciwieństwie do tych szukających wygody.

Dwulitrowy diesel z bezpośrednim wtryskiem rozwija 173 KM mocy, i aż 360 Nm momentu obrotowego. Auto przyspiesza do 100 km/h w 11 sekund, więc w warunkach miejskich jesteśmy w stanie żwawo się przemieszczać. Gorzej to wygląda poza miastem. Powyżej prędkości 120 km/h wyprzedzanie staje się dość ryzykowne. Ma się wrażenie, że brakuje nam mocy. Jednak to nie wszystko, ponieważ automatyczna skrzynia biegów redukuje nam biegi w żółwim tempie. Gdy już w końcu zmieni nam bieg na niższy, auto dostaje dziwnego chwilowego „kopa”. Trzeba się niestety do tego przyzwyczaić, bo wyposażenie tego modelu w manualną przekładnie byłoby całkowitą pomyłką. Renault zadbało jednak o konserwatystów, ponieważ ręczna skrzynia biegów jest dostępna. Espace katalogowo powinien mieć nie duże zapotrzebowanie na paliwo. Osiągnięcie wyników podanych przez fabrykę jest niemal nie do osiągnięcia, ale nie jest również dużo większe. W trasie ok. 8 litrów, to dobry wynik, jak na tak spore auto i w dodatku automat. W warunkach miejskich musimy się nastawić na ponad 13 l/100 km.

Podsumowanie

Renault oferuje nam tak bogato rozbudowaną ofertę wyposażeniową van-a, że nie sposób wymienić całego. Zaspokoi najbardziej wymagających nabywców. Nawet tych, którzy przyjadą do salonu luksusowym samochodem za ponad 300 tysięcy. Espace w testowanej wersji nie jest również tani, należy szykować ok. 180 tys zł. Nadal nie jest to w pełni wyposażony model. Zadbano również o bezpieczeństwo, ponieważ mamy dwie czołowe poduszki powietrzne samoczynnie dostosowujące się do siły zderzenia. Dwie kurtynowe poduszki powietrzne chroniące głowę. Cztery boczne poduszki powietrzne chroniące klatkę piersiową pasażerów siedzących na przednich i tylnych miejscach. Te ostatnie dostępne niestety za dopłatą. Szereg systemów wspomagających zachowanie właściwego toru jazdy na pewno pomogą nam w niebezpiecznych sytuacjach. Mamy więc samochód wygodny, pojemny i bezpieczny. Doskonale wyposażony, o ogromnym zakresie konfiguracji wnętrza. To doskonała rodzinna alternatywa dla luksusowych sedanów, czy też „kombiaków”. Mimo swych wad, które z pewnością znikną w kolejnej generacji, przekona do siebie tych bardziej i tych mniej zamożnych. Podstawowa wersja, to nieco ponad 100 tysięcy złotych i warto je wyłożyć na Renault Espace.

Renault Grand Espace 2.0 dCi Initiale - Dane Techniczne
Silnik2.0 dCi (1995 cm³)
Rodzaj paliwa diesel
Moc [KW (KM) / przy obr/min]127 (175) / 3750
Max.mom. obr. [Nm/obr./min] 360 / 1750
Skrzynia biegów / ilość biegów automatyczna,6-biegowa
Max.prędkość [km/h] 198
Przyspieszenie od 0-100km/h [s] 11,1
Spalanie podczas Testu:
Tryb miejski[l] 13,0
Trasa[l] 8,0
Cykl mieszany[l] 11,5
Wymiary:
Długość [mm] 4861
Szerokość [mm] 1860
Wysokość [mm] 1819
Rozstaw osi [mm] 2868
Typ nadwozia VAN
Ilość miejsc siedzących 7
Pojemność bagażnika [l] 780
Masa własna [kg] 1830
Cena wersji bazowej130 600 zł
Cena wersji testowejok. 196 620 zł

Tekst: Andrzej Radziwanowicz, fot. Paweł Garbulski
Wszelkie kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody redakcji cartesting.pl zabronione.