Renault wycofując ze sprzedaży w 2009 roku model Vel Satis uszczupliło swoją ofertę. Brakowało zatem produktu klasy wyższej – średniej będącego prestiżowym reprezentantem marki. Chociaż francuski koncern od zawsze posiadał zasobną gamę pojazdów mogącą zadowolić większość klientów, zdecydowano się na zaprezentowanie następcy kontrowersyjnego Vel Satisa. W sierpniu 2010 roku w Moskwie pokazano światu model Latitiude, klasycznego, luksusowego sedana.Auto jest zupełnie odmienne od swojego poprzednika. Zbudowano go przy w współpracy z marką Nissan. Efektami zmagań obu potężnych koncernów mogliśmy cieszyć się patrząc na model Koleos oznakowany logiem francuskiej korporacji. Latitiude dzieli platformę z modelami Maxima i Laguna. Doświadczenie francusko-japońskich zespołów przyczyniło się do stworzenia niezwykle atrakcyjnego i nowoczesnego pojazdu. Prezentowany model ma ponadto w Korei swojego brata bliźniaka. Zwą go Samsungiem SM5.

Stylistyka

O ile Vel Satis spotykał się z wieloma skrajnymi opiniami na temat swojego wyglądu, o tyle modelowi Latitiude nie można zarzucić niemal żadnych błędów. Klasyczna linia, stonowane akcenty i doskonałe proporcje czynią z niego jednego z bardziej atrakcyjnych pod tym względem aut. Testowany pojazd nie mieści się jednak w ściśle określonych schematach. W dobie XXI wieku projektanci doskonale wiedzą, że samochód nie jest jedynie środkiem transportu – musi mieć też siłę przebicia. Tą cechę można zaobserwować w Latitude. Przód pojazdu, zderzak, atrapa chłodnicy i maska nie są standardowym rozwiązaniem Renault. To nowa idea mająca na celu przyciągnięcie potencjalnego klienta. Auto dzięki kilku zabiegom stylistycznym stało się bardziej agresywne, przez co zyskało na sile przebicia. Wymowne reflektory przednie podkreślają drapieżny charakter auta, a grill urzeka swoją prostotą dodając powagi modelowi Renault. Projekt klapy bagażnika i skrzydlatych reflektorów naśladuje poniekąd prestiżowego Lexusa. Jest zatem elegancki w każdym calu. Idealna bryła nadwozia wpada w oko. Latitude w bieli, z ciemnymi szybami i ogromnymi felgami ze stopu metali lekkich jest smakowitym kąskiem dla wielu potencjalnych klientów ceniących dobry gust i indywidualny styl Renault.

Wnętrze

Domeną Renault charakterystyczną dla modeli klasy średniej i wyższej jest jakość wykonania, doskonałe materiały i znakomita aranżacja gwarantująca maksimum ergonomii. Kokpit cechuje się zarówno eleganckim wyglądem jak i funkcjonalnością. W desce rozdzielczej umieszczono prosty w obsłudze panel radia i klimatyzację automatyczną. Tuż nad nawiewami wygospodarowano miejsce dla kolorowego wyświetlacza nawigacji satelitarnej. Zaletą urządzenia jest interfejs w polskiej wersji językowej. Panel centralny zdobią chromowane, połyskujące listwy. W tunelu środkowym znalazło się swego rodzaju centrum dowodzenia. Mam na myśli przyciski i pokrętła sterujące m.in. nawigacją i telefonem. Tuż obok znalazł się elektroniczny hamulec postojowy – standard w modelach Renault. Kierowca ma do dyspozycji poręczny i komfortowy podłokietnik ze schowkiem wewnątrz którego znajdziemy złącze USB oraz Aux-in. Przestrzeń wokół kierowcy jest doskonale zagospodarowana. Wszystkie istotne elementy znajdują się w zasięgu ręki. Kierownicę obszyto szarą skórą i wyposażono w przyciski obsługi radia i tempomat. Na linii wzroku znalazły się klarowne i czytelne wskaźniki prędkości i obrotów o stonowanej barwie.

Wnętrze Renault oprócz odziedziczonego po braciach uroku jest również bardzo przestronne. Kokpit oferuje pełną swobodę ruchów zarówno z przodu jak i z tyłu kabiny. Na każdym z miejsc poczujemy się komfortowo. Lekki dyskomfort może czuć natomiast piątka pasażerów. Zwłaszcza ten na środkowym, tylnym miejscu, któremu za oparcie służy składany podłokietnik. Ma on swoje niezastąpione zasługi we wspieraniu wygody podróżowania, ale tylko gdy używa się go zgodnie z przeznaczeniem. We wnętrzu modelu Latitude znalazła się spora liczba zasobnych schowków. Dzięki ich funkcjonalności pasażerowie bez najmniejszych problemów zabiorą w podróż wszelkie drobiazgi, napoje i książki. Niezwykle wszechstronna, elektryczna regulacja pokrytych skórą foteli umożliwia indywidualne, niezwykle dokładne ustawienie pozycji siedziska i oparcia a opcja zapamiętywania tych ustawień pozwala na wygodne i szybkie korzystanie z auta aż trzem kierowcom. Siedziska są ponadto odpowiednio szerokie a ich profil zapewnia poprawne trzymanie boczne. Największym atutem jest funkcja masażu w jaką został wyposażony fotel kierowcy. Chyba nikt przy tej opcji nie będzie narzekał na długie podróże.

Renault Latitude w wersji Initiale może pochwalić się bardzo zasobnym wyposażeniem i wieloma nowoczesnymi rozwiązaniami. Jednym z nich jest kamera cofania ułatwiająca manewrowanie autem na tylnym biegu. Auto oferuje ponadto trójstrefową klimatyzację automatyczną z jonizatorem powietrza i dyfuzorem perfum oraz bardzo wysokiej klasy system dźwiękowy stworzony przez firmę Bose.

Silnik i właściwości jezdne

Pod maską testowanego Latitude znalazł się trzylitrowy, sześciocylindrowy silnik diesla o ogromnej mocy 240 km. Jednostka współpracuje z płynnie pracującą, sześciobiegową skrzynią automatyczną. Auto gwarantuje właścicielowi niezapomniane wrażenia z jazdy dzięki swojej dynamice. Renault w każdych warunkach spisuje się doskonale. 450 Nm dostępne już od 1500 obr./min gwarantuje żwawe przyspiesza. Osiągnięcie prędkości 100 km/h zajmuje mu 7,6 sek. Dla tego auta w zasadzie nie ma barier. Przy tak ogromnym potencjale Renault z półki, o której mowa w teście ukierunkowane jest przede wszystkim na zapewnienie komfortu podróżującym. Za tą kwestię odpowiada w dużej mierze zawieszenie, które w testowanym modelu jest niezwykle sprężyste. Doskonałe wygłuszenie nadwozia oraz kultura silnika potęgują zauroczenie autem. Niestety zawieszenie zawsze jest kwestią kompromisu. I tak w tym przypadku możemy cieszyć się świetnym tłumieniem nierówności, jednak musimy liczyć się z faktem, iż jazda na zakręcie z dużą prędkością może być niebezpieczna.

Największym atutem auta, którego silnik charakteryzuje się parametrami umożliwiającymi energiczną jazdę jest spalanie. Latitude zadowala się średnim spalaniem na poziomie, 8,8 l. /100 km.

Podsumowanie

Wybierając auto za ponad 200 tyś. złotych potencjalny klient kieruje się przede wszystkim własnym gustem. Kierunek, w którym myśli zależy od tego, czy chce podnieść swój prestiż czy podkreślić indywidualność. Latitude w prezentowanej wersji nie jest tani. Oferuje jednak wszystko to, czego potrzeba luksusowej limuzynie. Z pewnością jest autem nietuzinkowym, eleganckim i nowoczesnym, jednak czy aby na pewno znajdzie odbiorców wśród klientów dysponujących tak znaczną sumą?

Renault Latitude 3.0 dCi V6 240KM Initiale - Dane techniczne
Silnikturbodiesel V6, 3.0 dCi (2998 cm³)
Rodzaj paliwa olej napędowy
Moc [KW (KM) / przy obr/min]177 (240) / 3750
Max.mom. obr. [Nm/obr./min] 450 / 1500
Skrzynia biegów / ilość biegów automatyczna / 6
Max.prędkość [km/h] 235
Przyspieszenie od 0-100km/h [s] 7,6
Spalanie podczas Testu:
Tryb miejski[l] 10,5
Trasa[l] 6,5
Cykl mieszany[l] 8,8
Wymiary:
Długość [mm] 4897
Szerokość [mm] 1832
Wysokość [mm] 1483
Rozstaw osi [mm] 2762
Typ nadwozia sedan
Ilość miejsc siedzących 5
Pojemność bagażnika [l] 477
Masa własna [kg] 1769
Cena wersji bazowej101 610 PLN - wersja Privilege 2.0 dCi 150
Cena wersji testowej204 750 PLN

Tekst: Olga Sawska, fot. Paweł Garbulski
Wszelkie kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody redakcji cartesting.pl zabronione.