Sport Utility Vehicle, czyli popularny SUV, jest całkiem nowym produktem na rynku. To rodzaj pojazdów rekreacyjnych, w których podstawową cechą jest napęd na cztery koła, ale również wzorowane na kombi i vanie spore możliwości transportowe. Domeną Suv’ów jest możliwość przemieszczania się po lekkim terenie off roadowym. Od rasowej terenówki różni je przede wszystkim bogate i komfortowe wyposażenie i niebagatelny wygląd. Tego typu auto zostało skonstruowane na potrzeby ekskluzywnych klientów, aby mogli jechać nim zarówno na polowanie jak i do teatru. Dziś kategoria Suv nie określa się ścisłymi regułami. Obejmuje pojazdy zarówno małe jak i luksusowe. W dzisiejszej recenzji przedstawimy dwa modele.

Pod wieloma względami podobne, a jednak zupełnie inne. W którym kierunku pójdzie potencjalny klient? Postaramy się dokonać obiektywnej oceny. Na szali ważą się losy Suzuki Grand Vitary i Jeep’a Cherokee. Pierwszy z nich debiutował w 1998 roku, od tamtej pory został poddany tylko jednej modernizacji, jednej, ale niezwykle radykalnej. Jeep Cherokee to niemal legenda. Jego rozwój obserwujemy już od 26 lat. W minionym czasie z jałowego auta przerodził się w prawdziwego potwora wzorem swoich starszych braci.


Wygląd zewnętrzny obu modeli jest bardzo zróżnicowany. Grand Vitara jest Suvem klasycznej urody, Jeep przedstawicielem ciężkiej artylerii. Chociaż oba pojazdy mają bardzo zbliżone wymiary, to jednak myśl przewodnia jaką kierowali się projektanci wydaje się być skrajnie różna. Zamysły wizjonerów spowodowały, że optycznie Suzuki wydaje się być większy. Według danych producenta
jednak to Jeep przeważa gabarytowo. Jest dłuższy o 23 mm, szerszy o 29 mm i wyższy o 41 mm. Konstrukcja nadwozia Cherokee jest masywna, odważna, nawiązuje do rasowych przedstawicieli terenówek. Przyznać trzeba, że budzi respekt. Jednak w tym wypadku można spotkać się z różnymi opiniami.


Wygląd zewnętrzny Jeepa budzi kontrowersje. Dla mnie jest kwintesencją oryginalności, dostojności i agresji. Auto jest bliższe charakterowi profesjonalnych aut terenowych. To indywidualny produkt. Konkurencja z kolei idzie w zupełnie innym kierunku. Mówię tu nie tylko o Suzuki, ale o większości produktów tego typu. Polityka japońskiego koncernu zorientowana jest na wygląd i komfort. Główną domeną Grand Vitary jest atrakcyjność, harmonijne linie i stonowane kształty. Auto nie zmienia się od lat, a jednak nadal uchodzi za jedne z najbardziej urodziwych. Jakby czas nie miał dla niego znaczenia. Sylwetka pojazdu jest niezwykle udana.


Suzuki łączy w sobie klasę i odrobinę nowoczesności. Przód auta jest wysmakowany, niby prosty a jednak ma w sobie magnetyzm. Doskonale
współgra z linią boczną i kapitalnym tyłem, który urozmaica koło zapasowe. W przypadku Jeepa mamy do czynienia z wychodzeniem na przekór wszelkim kanonom. To właśnie się podoba! Oryginalność. Jeep nie jest w tej kwestii podobny do nikogo i niczego. Jest ekscentryczny, kuriozalny, jedyny w swoim rodzaju. Zdecydowanie lepiej prezentuje się w off roadowym okryciu, czyli błocie, kurzu i trawie. Co więcej, za sprawą swojej geometrii zwraca większą uwagę. W kwestii stylistyki, moim zdaniem przewagę zdobywa Amerykanin.


Kupując samochód zwracamy uwagę przede wszystkim na wygląd. Indywidualne rozumienie urody i odmienność gustów dzielą klientów na kategorie. Jedni z nich preferują suv’y. Skoro pod względem stylistyki określiliśmy już docelowe auta, warto zajrzeć do środka
. Oba testowane pojazdy oferują podobną zasobność gadżetów, systemów i opcji. Różni je natomiast aranżacja, ergonomia, jakość i estetyka. Prezentowany Jeep robi pozytywne pierwsze wrażenie za sprawą jasnej kolorystyki i wszędobylskiej skóry. Punktuje za wizualne dopracowanie, rozplanowanie, harmonię i ergonomię. Niestety bolączką Cherokee jak i wszystkich amerykańskich produktów jest jakość. Jeepa wykonano bowiem z przeciętnych materiałów. Już na starcie można martwić się o ich trwałość. Na szczęście tylko niektóre elementy wydają głuche odgłosy. Reszta jest całkiem przyzwoita. Zadowala górna część deski rozdzielczej. Narzekać można na pas dolny, czyli schowki. Jeżeli chodzi o konsolę środkową i w Jeepie i w Suzuki zastosowano ten sam rodzaj plastiku.


W Jeepie panel centralny mieści wielofunkcyjne, wysokiej jakości radio oraz klimatyzację automatyczną, przyciski podgrzewania foteli przednich, przycisk dezaktywacji kontroli trakcji oraz zapalniczkę. Ich niskie umiejscowienie zupełnie nie przeszkadza, ponieważ nie musimy zmieniać biegów. Tym zajmuje się automat. W tunelu środkowym znalazła się skrzynka rozdzielcza z reduktorem i uchwyty na napoje. Praktycznym rozwiązaniem jest przesuwany podłokietnik ze schowkiem. Wszystko jest ergonomiczne i niezwykle estetyczne. Kierownicę pokryto miękką skórą. Zintegrowano w niej przyciski sterowania systemem audio. Tuż za nią mieszczą się klasyczne, bladozielone wskaźniki prędkości i obrotów oraz wielofunkcyjny komputer pokładowy z kompasem i wskaźnikiem temperatury zewnętrznej.


Jeep oferuje sporą ilość miejsca. Przestrzeń pasażerska dzięki konstrukcji kokpitu pozwala na wygodne podróżowanie nie tylko z przodu ale i z tyłu. Elektryczna regulacja foteli pozwala na precyzyjne ustawienie pozycji za kierownicą. Atutem jest automatyczne odsuwanie fotela ku tyłowi po wyłączeniu silnika, co znacznie ułatwia wysiadanie z pojazdu. Fotele są szerokie, a co za tym idzie zapewniają maksymalną wygodę. Można przyczepić się do trzymania bocznego ponieważ profil nie jest zbyt dobrze dostosowany do ciała pasażerów. Szczególnie zwracają na to uwagę pasażerowie tylnej kanapy. Podczas ostrzejszej jazdy obowiązkiem jest zapięcie pasów. „Limitowany” Cherokee jest bardzo bogato wyposażony.


Zaczynając od elektryki (szyby, lusterka, fotele), poprzez czujnik deszczu, rewelacyjne audio, regulator prędkości, system monitorowania ciśnienia w oponach, relingi dachowe, isofix, asystenta parkowania tyłem, aż po ogrom systemów bezpieczeństwa takich jak ABS, BAS, ESP, ASTC czyli kontrola trakcji dla całego zakresu prędkości, system ERM przeciwdziałający przewróceniu się pojazdu wykorzystujący układy ESP i ETC, system EVBP (elektroniczny system rozłożenia siły hamowania) i system reakcji powypadkowej EARS włączający oświetlenie wewnętrzne oraz odblokowujący zamki drzwi staje się produktem niemal idealnym, spełniającym wymagania znacznej części, jak nie wszystkich klientów.


Grand Vitara dla odmiany jest bardziej elegancka. Stonowana kolorystyka, łagodne linie, sferyczne kształty i subtelne zdobienia są charakterystyczne dla aut wysokiej klasy. Elementy kokpitu wykonane zostały z solidnych tworzyw. Są zdecydowanie lepsze jakościowo. Mankamentem może być chaos panujący w panelu centralnym. Na pierwszy rzut oka konsoli brakuje przejrzystości. Ale do wszystkiego można się przyzwyczaić. Zawiera dokładnie to samo, co konkurent. Radio, klimatyzacja, przycisk dezaktywacji ESP i pokrętło zmiany napędu. Kierownica również skórzana, nieco ładniejsza niż u Amerykanina, posiadająca sterowanie radiem i tempomat. Zegary Suzuki nie są tak ładne i czytelne jak jak u Jeepa.


Testowany Suzuki posiadał komfortowe i dobrze wyprofilowane fotele. Zapewniały świetną pozycję i trzymanie boczne. Sprawdzały się na długich dystansach. Pokryto je przyjemnym materiałem, ale czy praktycznym? Ze względu na kolor na pewno tak, ale faktura mogłaby być problemem. Auto gwarantowało pasażerom swobodę ruchów. Duża ilość miejsca na nogi, nad głową i wokół siebie zadowalała nawet przy komplecie pasażerów. Suzuki jak każdy producent troszczy się o przedmioty osobiste podróżujących zapewniając przydatne schowki. Trzeba przyznać, że jest ich niestety mniej niż u rywala z drugiego krańca świata. Japończycy podobnie jak Amerykanie nafaszerowali swój produkt elektroniką.


W wyposażeniu Grand Vitary znajdziemy ABS, EBD, BAS i ESP wraz z kontrolą trakcji TCS, a także elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne, elektrycznie regulowane szyby, klimatyzację automatyczną, niezłej klasy sprzęt audio, komputer pokładowy, podgrzewane fotele, isofix i elektroniczny kluczyk. Jak widać zasobność wyposażenia jest porównywalna. W standardzie
otrzymujemy bardzo wiele niezbędników ułatwiających użytkowanie pojazdów. Suzuki oferuję doposażenie Grand Vitary o kolejne fajerwerki. Do wyboru mamy parę rodzai stacji multimedialnych, tuner telewizyjny, zmieniarkę CD, przyłącze iPod oraz zestaw do bezprzewodowej
komunikacji z telefonem Bluetooth. Do jazdy w terenie mogą przydać się nam takie dodatki jak przednia osłona „Off -Road” czy też orurowanie chroniące nadwozie. Suzuki oferuje również gamę bagażników zewnętrznych, fotelików dziecięcych oraz co ciekawe chłodziarki na napoje. W Jeepie możemy dokupić fantastyczne pakiety o mniej fantastycznej cenie. Na przykład kultowy pakiet Navi&Sound. Któż nie chciałby mieć audiofilskiego systemu dźwiękowego? Pakiet obejmuje system multimedialny uconnect gps z nawigacją, 6,5″, ekranem dotykowym i 30GB dyskiem twardym, system komunikacji bezprzewodowej uconnect phone, lusterko wsteczne z automatycznym ściemnianiem i wbudowanym mikrofonem oraz system nagłośnienia Infinity Premium Sound. Wart jest niebagatelna 12,5 tyś. Miłośnikom off roadu przydać się może Pakiet OFF-ROAD zawierający osłony przedniego zawieszenia, skrzyni biegów, skrzyni rozdzielczej, zbiornika paliwa i pełnowymiarowe koło zapasowe. Dla pragnących przestrzeni Jeep oferuje elektrycznie otwierany dach Sky Slider – dach materiałowy nad dwoma rzędami siedzeń.


Kluczowym elementem, który może zaważyć na decyzji potencjalnego klienta jest silnik i właściwości jezdne pojazdu. Jeepa napędza 2.8 l turbo diesel o mocy 177 KM i max momencie obrotowym 460 Nm (przy 2000 obr/min). Sercem Japończyka jest 2.4 l silnk benzynowy o mocy 169 km/h i max momencie obrotowym 227 Nm przy 3800 obr/min. Istotną kwestią jest też waga. Suzuki jest lżejszy. Waży 1552 kg. Masa własna Jeepa sięga niemal dwóch ton! Dokładnie 1985 kg. Jeep w praktyce jest dynamiczny, żwawy i skory do agresywnych manewrów. Nie przeszkadza mu specjalnie nawet automatyczna skrzynia biegów. Fakt, efekt turbo dziury jest zauważalny. Niestety Jeep ma taką wadę wrodzoną, jednak czy Suva kupuje się na wyścigi? Ważne, że świetnie przyspiesza, jeździ wyśmienicie i zachowuje się stabilnie.


Grand Vitara, pomimo mniejszej wagi jest bardzo oporna. Auto widocznie stworzono do spokojnej jazdy. Testowana jednostka jest największą w ofercie japońskiego koncernu i niestety nie robi szału. Przyspieszenie do setki zajmuje autu 11,7 sek. Jeep co prawda nie jest o wiele szybszy (10,5 s do setki), ale przemawia za nim moment obrotowy, który wywołuje bajeczne uczucie lekkiego „wciskania w fotel”. Progiem prędkości maksymalnej dla Jeepa jak i Suzuki jest 180 km/h. Zużycie paliwa dla obu modeli jest podobne. Jeep potrzebuje w mieście około 12,9 l/100km, na trasie zadowala się nawet 9,5 l a w cyklu mieszanym 11,2 l/100km. Suzuki wcale nie był mniej łapczywy. 12,5 w cyklu miejskim, 10,2 na trasie oraz 11,6 w cyklu mieszanym to przeciętne wyniki.


Przejdźmy do meritum, czyli możliwości off roadowych. Oba auta radzą sobie zaskakująco dobrze jak na SUVy. Wszystko za sprawą reduktorów i systemów wspomagających. W Jeepie oprócz napędu na 4 koła (dołączany Command-Trac i stały Selec-Trac II) znalazły się także system kontroli zjazdu ze stoku i system wspomagający wjazd pod górkę. Suzuki z kolei i bez nich radził sobie świetnie. Oba doskonale spisywały się na błocie, stokach i wodzie. Minimalnie lepszy okazał się jednak przedstawiciel japońskiego koncernu. Z łatwością radził sobie ze stawianymi mu zadaniami. Widać było lekkość w pokonywaniu przeszkód.


Jeep Cherokee i Suzuki Grand Vitara – dwie ponadprzeciętne propozycje, dwa różne oblicza SUVa, dwa modele na medal. Który z nich wybrać, gdy nie jesteśmy fanatykami jednej z marek? Pod względem stylistyki można by się zdecydować na świeżego i masywnego Jeepa, zwłaszcza gdy tęsknimy do rasowych terenówek, a auto kupujemy także w innym celu, codziennym. Suzuki to propozycja dla ludzi o łagodnych charakterach, a jak wiadomo auto można uznać za uosobienie właściciela. W kwestii wnętrza rodzi się dylemat. Bardziej estetyczny Jeep czy lepsza jakościowo Grand Vitara? Skłonna jestem polecić Suzuki, jednak i Jeep wart jest uwagi. W kwestii silnika i dynamiki jazdy absolutnym zwycięzcą jest Jeep. Grand Vitara pod tym względem nie zachwyca. Ostatecznym i najważniejszym kryterium jest cena. Jeepa bez dodatkowych opcji w wersji Limited można kupić za 172 370 zł. To sporo. Suzuki jest o wiele, wiele tańszy. Cena wyjściowa to 99 900 zł. Wynik nie potrzebuje podsumowania.


Dane techniczne
JEEP
SUZUKI
Silnik
2.8 (2768)
2.4 (2393)
Rodzaj paliwa
Diesel
Benzyna
Moc [KM] / przy obr/min
177 / 3800
169 / 6000
Max.mom. obr. [Nm/obr./min]
460 / 2000
227 / 3800
Skrzynia biegów
Automatyczna, 5-b
Manualna, 5-b
Max.prędkość [km/h]
180
185
Przyspieszenie od 0-100km/h [s]
10,5
11,7
Spalanie podczas Testu:

Tryb miejski[l]
12,9
12,5
Trasa[l]
9,5
10,2
Cykl mieszany[l]
11,2
11,6
Wymiary:

Długość [mm]
4493
4300
Szerokość [mm]
1839
1810
Wysokość [mm]
1736
1695
Rozstaw osi [mm]
2694
2640
Typ nadwozia
SUV
SUV
Ilosc miejsc siedzących
5
5
Pojemność bagażnika
409 / 1404
398 / 1386
Masa własna
1985
1552
Cena wersji bazowej
148 351 zl
99 900 zł
Cena wersji testowej
172 370 zł
99 900 zł
Tekst: Olga Sawska, fot. www.garbulski.pl

Wszelkie kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody redakcji cartesting.pl zabronione.