Osoby posiadające wieloletnie doświadczenie z jednośladami doskonale
wiedzą czym była kiedyś Yamaha XJ600. Rozpoczęcie produkcji datuje się na początku lat 80. Nowy pojazd wyróżniał się wieloma cechami spośród konkurencji: komfortowy, niezawodny, bardzo trwały, niezwykle dynamiczny i oszczędny, a co najważniejsze był najtańszy.


W europie ogromną popularność XJ-ty zdobyły na początku lat 90, a najczęściej spotykaną wersją była Diversion. Ostatnie unowocześnienie najbardziej odczuwalne wprowadzono w 1998 roku. Yamaha dostała grubsze ( 41 mm ) rury teleskopowe oraz dwie pływające tarcze hamulcowe z przodu. Cała ta historia kończy się na przełomie 2002/2003 kiedy to Yamaha XJ-600 znikła z taśm produkcyjnych. W 2009 nastąpił powrót legendy, tym razem posiadającej bardzo nowoczesny wygląd i od razu zaskarbiła sobie wielu nowych wielbicieli. Jednymi z nich zostali członkowie redakcji CARTESTING.PL po przejażdżce nową XJ6.

Nowa Xj-ota wygląda oszałamiająco, zaprojektowana została zgodnie z najnowszymi trendami stylistycznymi panującymi w ostatnich latach. Sylwetka z turystycznego spokojnego naked-a przerodziła się w drapieżnego i agresywnego sport turystyka. Właśnie tak chyba Yamaha chciała rozruszać rynek
naked-ów i chyba im się udało. Mimo iż na pierwszy rzut oka 600-ka wygląda masywnie , to w cale tak nie jest. Mylne wrażenie wywołuje na nas ogromna przednia lampa i bardzo uwydatnione zarysy baku. Nowy XJ6 już nie wygląda nudno jak typowy motocykl szosowo-turystyczny pozbawiony owiewek. W tym przypadku całego uroku właśnie dodaje brak tych plastików. Ciekawie wkomponowane światło tylne jest znakomicie widoczne jadącym za nami, a przy tym ma ciekawy i bardzo estetyczny kształt. Patrząc więc na tył, a potem na bok zauważyłem brak jednego szczegółu. Gdzie się podziała ta chromowana rura?? Otóż niema takowej i to bardzo wyróżnia XJ-a od całej konkurencji. Puszka wydechu jest czarna i sprytnie wkomponowana pod motorem, a ujście spalin znajduje się tuż za lewą piętą kierowcy. Wystaje tam malutka ledwie widoczna chromowana rureczka. Czy takie ciekawe rozwiązanie dodaje uroku?? Na pewno to kwestia gustu, a jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje. Mi koncepcja wydechu jak najbardziej odpowiada w przypadku tego typu motocykla.

Pora dosiąść to cacuszko i pierwsze co daje się zauważyć ,to że siodło nowej Yamahy jest bardzo wygodne, ale w końcu to szosowo – turystyczny motocykl, więc takie być powinno . Pozycja za kierownicą również niebywale wygodna, a to za sprawą możliwości sporej regulacji jej pozycji. W lusterkach wszystko ładnie widać, lecz możliwość ich regulacji jakoś mnie nie zadowoliła. Natomiast na pochwałę załgują liczniki, małe sprytnie osadzone w lampie i o dziwo bardzo czytelne. Sama płaszczyzna, w której się znajdują ułatwia jazdę, ponieważ patrząc na nie widać również sporą cześć jezdni, co eliminuje możliwość przykrej niespodzianki, którą może nam zafundować kierowca jadący przed nami.

Technicznie motocykl oparty jest na modelu FZ6, który aktualnie sprzedawany jest wyłącznie jako FZ8, którego to również przetestujemy dla państwa. Czterosuwowa 6-setka chłodzona cieczą dysponuje mocą 78 KM (57kW) przy prędkości obrotowej 10000 obr/min oraz momentem obrotowym 59,9 Nm przy 8500 obr/min. Za przeniesienie mocy i momentu odpowiada wielotarczowe sprzęgło mokre oraz sześciostopniowa skrzynia biegów. W przypadku Xj-ta inżynierowie zrezygnowali ze zduszenia motoru zwężką w przepustnicy (FZ6), co uważam było bardzo brutalne. Tym razem ograniczono motocykl elektroniką oraz małymi zmianami w głowicy. Wszystko to po to, by uzyskać bardzo mocny dolny i środkowy zakres obrotów. Yamaha hamowana jest podwójnym hamulcem tarczowym z przodu i pojedynczym z tyłu o średnicach odpowiednio 298 i 245 mm. Kontrolę nad nimi sprawuje system ABS.

Pora napisać kilka słów o wrażeniach z jazdy, a jest o czym. Yamaha Xj-6 to szosowo-turystyczny motocykl, lecz z przymusu test rozpocząłem w zakorkowanym ruchu miejskim. Podczas jazdy przy niedużych prędkościach obrotowych motorek okazuje się być bardzo żwawy, a jego niewielki rozmiar jak również waga (205 kilogramów )sprzyjają podczas manewrowania. Pokonywanie zakorkowanych ulic w stolicy przychodziło mi więc z wielką łatwością
i nawet mi się spodobało. Następnie przejechałem kilkadziesiąt kilometrów obwodnicami i tam już mi się nie podobało.

Prędkość 90 km/h jest taką graniczną, powyżej której bardzo szybko spada przyjemność z jazdy, niestety testowana XJ-tka była wersją bez owiewek, a opory powietrza niepozwalały przycisnąć. Po obwodnicach nadszedł czas na prawdziwy test w polskich warunkach. Zaczęły się nasz kochane wąskie, dziurawe i kręte „drogi”. Właśnie wtedy dostrzegłem czemu XJ-ta to szosowo- turystyczny motocykl, o tak dobrej opinii. Doskonale zestrojone zawieszenie które wspaniale wybierało wszelkie nierówności. Sześćsetka reagowała na najmniejsze moje ruchy dzięki czemu bardzo łatwo przychodziło mi nie tylko pokonywanie ostrych łuków, ale również wyprzedzanie wymagające przeskakiwania przez koleiny.

Na pochwałę zasługuje bardzo wysoka kultura pracy silnika. Delikatne drgania wyczuwalne są jedynie na postoju, a podczas jazdy gdyby nie pomruk wydechu to można pomyśleć, że jedziemy pojazdem elektrycznym. Skrzynia biegów jak to w wielu modelach Yamahy wymaga szybkiej zmiany biegów. W przeciwnym wypadku poczujemy pod nogą typowe „chrupniecie”. Podczas testu motocykl spalił ok. 4,5 -5 l/ 100 km, co jest bardzo przyzwoitym wynikiem.

Nowa Yamaha XJ-6 to nadal wspaniały motocykl. Podobnie jak poprzednie modele jest wygodna i solidna. Niemniej jednak osoby pragnące poszaleć powinny pomyśleć o zakupie innego modelu. „Xj-ka” nie robi szału, a katowanie na wysokich obrotach mija się z celem. Motocykl przeznaczony do osób lubiących spokojne podróżowanie oraz początkujących motocyklistów. Xj-6 jest bardzo prostym motorem do ogarnięcia przez mało doświadczonych.
Moim zdaniem testowany przez nas model nadaje się głównie do miasta
lub na niedalekie wypady. Osoby lubiące dłuższe trasy powinny zastanowić się nad dwiema innymi wersjami XJ-6 Diversion oraz Diversion F. Wersje te są wyposażone w owiewki i mają bardziej sportowy wygląd. Model XJ-6 dostępny jest w trzech kolorach: białym (Cloudy White) , czerwonym (Racing Red) i czarnym (Midnigth Black). Cena testowanego modelu to ok. 30 tyś. zł i uważam że jest to bardzo dobra cena za osiągi, wygodę oraz wykonanie jakie reprezentuje Yamaha XJ-6.

Silnik:Chłodzony cieczą, 4-suw, 4-cylindrowy, 4-zaworowy, DOHC

Pojemność skokowa:600cm3

Moc maksymalna: 57,0 kW (78 KM) przy 10 000 obr./min

Maksymalny moment obrotowy: 59,7 Nm (6,1 kg-m) przy 8 500 obr./min

Układ przeniesienia napędu:Skrzynia sekwencja, 6-biegowa

Smarowanie: Mokra miska olejowa

Gaźnik: Wtrysk paliwa

Sprzęgło: Mokre, wielotarczowe

Pojemność zbiornika paliwa: 17,3 l

Długość (mm): 2120 mm

Szerokość (mm): 770 mm

Wysokość (mm): 1085 mm

Masa pojazdu w stanie gotowym do jazdy (kg): 210 kg

Cena: 30 900zl

Tekst: Andrzej Radziwanowicz, fot. www.garbulski.pl,
Wszelkie kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody redakcji cartesting.pl zabronione.