Nadszedł długo przez nas oczekiwany test Quadów. Dostaliśmy dwie maszyny, które opiszemy w jednym tekście. W dzieciństwie pojazdy typu ATV można było oglądać jedynie w serialu „BAYWATCH”, po kilku latach udało mi zobaczyć się Quada na żywo było to na jednej z polskich plaż. Rzecz jasna pojazd był własnością WOPR-owców. Był to jakiś model Polarisa, ale nie do końca pamiętam jaki dokładnie. Przez kolejne kilka lat pojawiło się o wiele więcej tego typu maszynek. Okazało się, że jest to wspaniałe środek transportu w trudnych warunkach. Quady również stały się pomysłem na rekreację. I mogło by się wydawać, że to koniec pomysłów na wykorzystanie tych maszynek. Nagle pojawiły się filmiki zza oceanu jak młodzieńcy szaleją na czymś, co niby było Quadem, ale wyglądało o wiele bardziej sportowo.

Na filmikach tych widać jak młodzi ludzie śmigają na tylnych kołach i „ kręcą bączki”. Pierwsze co rzuciło się w oczy, to że Quady te były wyposażone tylko w napęd na tylną oś. Posiadały przerobione wydechy oraz dziwne opony. Były to pierwsze Raptory. Kilka marek próbowała wcześniej wprowadzić na rynek sportowe Quady, którymi można poszaleć zarówno na torze moto-cross-owym, jak i po asfalcie. Jednak to Yamaha stworzyła coś, co przypadło ludziom do gustu. Nagle w krótkim czasie ulice oraz bezdroża zasiała masa raptorów. Na pokazach Stuntu oprócz motocykli obowiązkowo pojawiały się Quadziki. Stało się to nowa modą, która zbierała swych zwolenników nie tylko z rzeszy motocyklistów, ale również samochodziarzy, którym brak odwagi nie pozwalał na szaleństwa jednośladem.


Starczy może tej przedmowy pora przedstawić naszych „ gwiazdorów”. Oba modele to oczywiście Yamahy Raptor, a dokładnie YFM 350R oraz YFM 700R. Oba na pierwszy rzut oka niczym się nie różnią, no poza pojemnością silników. Nic bardziej mylnego, okazuje się, że bardzo dużo ich od siebie różni.

Pierwszy z Braci, ten słabszy i mniejszy (350R) poszedł na pierwszy ogień. I cóż można powiedzieć na temat wyglądu. W zasadzenie niewiele, wygląda jak prawdziwy polny ścigacz, a zarazem sprawia wrażenie, że mamy do czynienia z czymś z wyższej pułki. Podchodząc bliżej można jedynie przestraszyć się plastików które mogą wyglądać tandetnie, ale to czysto mylne wrażenie, ponieważ są one bardzo elastyczne ,co w razie kraksy zaoszczędza nam parę złotych w kieszeni. W zasadzie po zabawie doszliśmy do wniosku, że są one nie do połamania. Co doskonale świadczy o jakości wykonania. Yamaha postarała się i udało im się stworzyć wspaniały pojazd dla początkujących. Jazda 350 okazała się relaksem. Nie trzeba używać dużo siły, Quad wydaje się być lekki, a prowadzenie nie przysparza problemów. Za lekkość odpowiadają miedzy innymi bardzo lekkie i dobrze wywarzone obręcze kół oraz zaciski hamulcowe.


Silnik czterosuwowy użyty w quadzie Yamahy został zaprojektowany z myślą o zapewnieniu wysokiego momentu obrotowego przy niskich lub średnich obrotach. Podejrzewaliśmy, że YFM 350R okaże się mułowatym czterokołowcem. Myliliśmy się, mimo małego silniczka „Quadzik” zasuwa i to ładnie. Niema problemów z rozpędzaniem się ani na twardym ani na miękkim podłożu. Manualna 6-biegowa skrzynia z biegiem wstecznym zastosowana w modelu YFM350R umożliwia optymalne wykorzystanie mocy silnika, a biegi wchodzą czystko i precyzyjnie.


Szerokie, przewietrzane, hydrauliczne przednie i tylne hamulce tarczowe sprawują się doskonale, w każdych warunkach , a hamulec postojowy jest prosty w obsłudze i można go obsługiwać jedną ręką. Zawieszenie o dużym skoku sprawia, że opony pojazdu zużywają się wolniej i utrzymują stabilny kontakt z podłożem nawet w nierównym terenie. Niezależne zawieszenie oznacza, że ruch jednego koła przedniego w żaden sposób nie wpływa na ruch drugiego. Wynikiem tego jest jeszcze lepsza przyczepność pojazdu do nierównego podłoża.


Nam jazda 350-tką bardzo się podobała. Quad jest wygodny, stabilny i w naszym odczuciu bardzo bezpiecznym. Chyba to jest to od czego polecamy zacząć swą przygodę z quadami. Koszt zakupu takiej maszyny, to około 26 tysięcy złotych. Wydawać się może, że jest to zbyt wysoka cena jak pojazd do niedzielnej rekreacji. Jak najbardziej mylne myślenie, bo w tej cenie mamy pojazd całkowicie posiadający homologacje umożliwiającą nam rejestracje. Wtedy nasza zabaweczka staję się fajnym środkiem transportu na co dzień. Niestety nie jest to motocykl i przeciskanie się w korkach raczej nam nie wyjdzie i niestety Raptory są jedno osobowe.

Po zabawie „małym” wzięliśmy się za „dużego”. Myśleliśmy, że 350-tka będzie słaba i nas zaskoczyła, więc siedemsetki zaczęliśmy się bać. Zanim wyruszyliśmy postanowiliśmy doszukać się różnic pomiędzy tymi dwoma modelami. 700-setka jest o wiele bardziej masywniejsza. Posiada również większy przedni „ zderzak”, inaczej osadzone lampy i kierunkowskazy. Przednie plastikowe błotniki są zaginane pod innym kątem, a lampy tylne są całkowicie inne. Wyświetlacz 700-setki jest większy, ładniejszy i bardziej czytelny, niż ten w 350-tce przypominający licznik rowerowy. Jak już wcześniej wspomnieliśmy obaj „ bracia” mają wspólnego producenta i trzy literki: YFM.


Raptor 700R posiada hybrydową ramę, której głównymi składnikami jest aluminium i stal, a dodatkowo specjalne wahacze zapewniają niską masę. Różnica 12 kilogramów robi wrażanie szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę większy silnik, większe gabaryty oraz samą ramę. Zawieszenie w zasadzie wygląda podobnie, jednak jest o wiele sztywniejsze, co powoduje lepsze zachowanie na szybkich zakrętach, ale zmniejsza komfort podróżowania w terenie. W Przeciwieństwie do 350-siątki 4-suwowy silnik Yamahy został zaprojektowany właśnie w celu zapewnienia maksymalnego momentu obrotowego przy niskich obrotach, ale o tym później.


Zapewnienie maksymalnej mocy przy jednoczesnym zachowaniu ekonomiki spalania, wywołane jest układem elektronicznego wtrysku paliwa zastosowany w modelu YFM700R. Wykorzystuje sterownik elektroniczny, który precyzyjnie doprowadza mieszankę paliwa z powietrzem do komory spalania. Skrzynia biegów mino iż jedynie 5-biegowa jest bardzo dobrze zestrojona, zmiana biegów nie wymaga większej siły. Bieg wsteczny wkłada się trudniej niż w 350-tce i nie zawsze chce wejść. Podobnie jak i hamulec postojowy, którego nie udało nam się sprawdzić, ponieważ nie działał.

Pora podzielić się wrażeniami z jazdy, a jest czym. Na szczęście pierwsze jazdy realizowaliśmy na piaszczystym placu i od razu poczuliśmy respekt do tego sprzętu. Niestety jazda 700R wymaga wyczucia i siły. Wyczucie odnosi się do dodawania gazu kciukiem. Wystarczy delikatnie wcisnąć wajchę przyspiesznika i od razu czujemy jak raptor ucieka, a przy tym wyrywa nam ręce ze stawów brakowych. Kilka godzin jazdy średnio intensywnej poskutkowało zakwasami następnego dnia. Mimo tego, gdy już zaczniemy panować nad Yamahą zaczyna się zabawa.



700-tka dostarcza mnóstwo adrenaliny zarówno na miękkim jak i twardym podłożu. No właśnie na twardym, tu trzeba uważać. Na piachu dodając gazu czuć szarpnięcie i koła częściowo boksują natomiast na asfalcie odczucie wyrwania jest ogromne. NA twardym asfaltowym podłożu koła już nie boksują, a quad staje „dęba”. YFM 700R kosztuje około 37 tysięcy złotych, jednak za te pieniądze dostajemy istną bestię. Jazda tym Quadem nie może być rekreacyjna, po kilku pierwszych metrach przerodzi się w szaleńczy pościg za adrenaliną. Nie polecamy tego modelu osobom z małym doświadczeniem, to pojazd dla profesjonalistów.


Na koniec pragniemy przeprosić Yamahę Motor Polska za uszkodzenia Quadów, które wynikły podczas bardzo ciężkiego i intensywnego testu.


Dane techniczne Yamaha YFM 350R

Typ silnika: 1 cylinder, chłodzony powietrzem, 4-suw, SOHC, 2 zawory

Pojemność skokowa: 348 cm3

Średnica x Skok tłoka: 83 x 64,5 mm

Stopień sprężania: 9,2 : 1

Smarowanie: Mokra miska olejowa

Fuel System: Mikuni BSR 36 mm

Starter: DC-CDI

Starter: Elektryczny

Transmission: 6 biegów + wsteczny, mokre sprzęgło wielotarczowe

Drive System 2WD

Przeniesienie napędu: Łańcuch

Pojemność zbiornika paliwa: 9 litry

Zawieszenie przód: Niezależne, dwa wahacze, z 5-stopniową regulacją napięcia wstępnego, 200 mm przesuw
Zawieszenie tył: Wahacz, z 5-stopniową regulacją napięcia wstępnego, 210 mm stroke
Hamulce przód: Dwie tarcze hydrauliczne
Hamulce tył: Tarcza hydrauliczna
Opony przód: AT 21 x 7-10
Opony tył: AT 20 x 10-9
Długość: 1780 mm
Szerokość: 1095 mm
Wysokość: 1080 mm
Wysokość siedzenia: 820 mm
Waga mokra: 180 kg (184 kg z homologacją)


Dane techniczne Yamaha YFM 700R

Typ silnika: 1 cylinder, chłodzony cieczą, 4-suw, SOHC, 4-zaworowy

Pojemność skokowa: 686 cm3

Średnica x Skok tłoka: 102 x 84 mm

Stopień sprężania: 9,2 : 1

Smarowanie: Sucha miska olejowa

Fuel System: Wtrysk paliwa, 44 mm

Starter: ECU

Starter: Elektryczny

Transmission: 5 biegów + wsteczny, mokre sprzęgło wielotarczowe

Drive System 2WD

Przeniesienie napędu: Łańcuch

Pojemność zbiornika paliwa: 11 litrów

Zawieszenie przód: Niezależne, dwa wahacze, regulacja napięcia wstępnego, 230 mm przesuw

Zawieszenie tył: Aluminiowy wahacz, regulacja napięcia wstępnego, 256 mm przesuw

Hamulce przód: Dwie wentylowane tarcze hydrauliczne z podwójnymi tłoczkami

Hamulce tył: Wentylowana tarcza hydrauliczna

Opony przód: AT21 x 7 R10

Opony tył: AT20 x 10 R9

Długość: 1845 mm

Szerokość: 1170 mm

Wysokość: 1130 mm

Wysokość siedzenia: 815 mm

Rozstaw osi: 1280 mm

Waga mokra: 192 kg

Tekst Andrzej Radziwanowicz, fot. www.garbulski.pl
Wszelkie kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody redakcji cartesting.pl zabronione.